Masaż Tsuboki – orientalna nuta w walce ze zmarszczkami.


Dzisiaj będzie orientalnie i zmysłowo! Relaksująco i odprężająco! Czyli o ulubionej mej formie walki o piękny wygląd – masażach. Współcześnie dużą popularnością cieszą się masaże odchudzające. Ale nie tylko. Również te odprężające jak i zdrowotne. I wcale się nie dziwię. Połączenie przyjemnego z pożytecznym jest przecież super! Jak się dowiedziałam teraz można za pomocą tej formy również walczyć ze zmarszczkami, poprawić wygląd skóry, a przez to i całej twarzy. Jak to możliwe zapytacie? Odpowiedź jest jedna - masaż Tsuboki, który opracowany został  przez brytyjską terapeutkę Anne Parry. Dlaczego „Tsuboki”? Wyraz „tsubo” oznacza punkty akupresurowe, które umiejscowione są wzdłuż meridianów. A meridiany wpływają na przepływ energii przez cały organizm. Natomiast końcówka „ki” oznacza energię przepływającą. I ot cała filozofia. A szczegóły tego cudownego zabiegu znajdziecie poniżej.

Tsuboki


Tsuboki wcale nie jest taki nowy jak nam się wszystkim wydaje. Co prawda jego innowacyjność odnosi się do tego, że od niedawna jest rozpowszechniony i stosowany w Polsce czy w innych krajach. Ale jego historia jest bardzo odległa. Masaż Tsuboki sięga w swej formie do doświadczeń medycyny wschodniej sprzed tysięcy lat. Masaż ten polega na uciskaniu tzw. punktów młodości. A te magiczne punkty młodości to miejsca znajdujące się na twarzy, głowie, szyi i karku. Poprzez uciskanie odpowiednich punktów na poszczególnych partiach ciała poprawiany jest stan energetyczny organizmu, przez co wizualnie odmładzany jest wygląd. Ów wspomniany masaż łączy w sobie różne techniki takie jak tradycyjny masaż japoński, drenaż limfatyczny, akupresura czy wreszcie masaż współczesny.
Jak dla mnie brzmi cudownie!
Jak podają źródła, masaż daje widoczny efekt liftingu. Działa także przeciwzmarszczkowo i odmładzająco. No i jak to masaż sprawia, że czujemy się odprężeni, zrelaksowani, a nasze samopoczucie ulega znacznej poprawie. Żadnych granic wykonywania nie ma. Ani granic wiekowych ani płci. Polecany zatem dla każdego chętnego.

Tsuboki pod lupą – czyli jak to działa…


Masaż Tsuboki działa wielowarstwowo i stąd jego wyjątkowość. Oddziałuje wielopłaszczyznowo. Oznacza to, że działa zarówno zewnętrznie na skórę jak i wewnętrznie. Zewnętrzne oddziaływanie ujawnia się poprzez zauważalną poprawę napięcia skóry czy poprawę i stymulację mikrokrążenia podskórnego. Oddziaływanie wewnętrzne, w sferze mięśni, wpływa na poprawę kształtu i rysów twarzy oraz napięcie. Masaż, na poziomie meridianów, czyli pamiętamy - punktów energetycznych, przez które przepływa cała energia, skutkuje uzyskaniem równowagi całego organizmu. Oddziałuje również w sferze naczyń limfatycznych powodując usuwanie toksyn z organizmu i produktów przemiany materii, które są zbędne. Brzmi wspaniale…prawda? Już wiem skąd ten szał w naszym kraju na punkcie masażu Tsuboki.


Jest punkt G są i punkty młodości…


Niedługo okaże się, że człowiek składa się z samych punktów! ;)
…. A nasze ciało to ich zbiór. To moja teoria…jeszcze naukowo nie potwierdzona, ale kto wie…Punkty młodości, drodzy czytelnicy, są to miejsca, które znajdują się na twarzy, karku, szyi i głowie. I jak już wcześniej pisałam, poprzez ich uciskanie twarz jest stymulowana i przez to odmładzana. Punktów młodości jest ponad 50. Chciałabym je wszystkie poznać…i to jest myśl dla mnie na przyszłość godna rozważenia.
Wracając do masażu…podczas wykonywania zabiegu oddziałuje się na 8 meridianów, dlatego masaż ten wpływa na cały organizm i na różne jego strefy, chociaż wykonywany jest tylko na poszczególnych częściach ciała. Spośród wspomnianych 8 meridianów, aż 7 z nich stanowią tak zwane meridiany yang, czyli o wysokiej mocy energetycznej. I tutaj tajniki masażu wschodu, poprzez oddziaływanie na meridiany yang, czujemy się mega zrelaksowani, odprężeni i przechodzimy w stan głębokiego relaksu, nawet po zakończeniu masażu.
Aby przybliżyć Wam filozofię Dalekiego Wschodu wyjaśnię, iż energia, zwana chi przepływa przez ciało wzdłuż kanałów  zwanych meridianami. Te kanały stanowią pewnego rodzaju tkankę tak samo jak drogi nerwowe. Trasa lokalizacji meridianów przebiega wzdłuż kończyn dolnych i górnych oraz po całej powierzchni ciała, przenikając i dochodząc do organów wewnętrznych. Dlatego medycyna wschodnia wierzy w leczenie masażami, akupunkturą, drenażem.

Czy każdy może masować?


Nie każdy. Okazuje się, że masaż jest dość skomplikowany i trudny do nauczenia. Zatem trzeba się wiele nauczyć i nabrać doświadczenia, by móc go wykonywać. Masaż składa się z wielu etapów następujących po sobie w odpowiedniej kolejności. Na etapie wstępnym wykonuje się masaż szyi i karku, ponieważ prowadzi on do zniwelowania napięcia mięśni, w obszarze masowanym ale i również w obrębie twarzy. Jest to etap wykonywany obowiązkowo. Bez rozluźnienia reszta wykonywanych czynności nie ma sensu. Kolejne etapy…no cóż – owiane tajemnicą. Licencja to licencja i nie bez powodu płaci się około 250 zł za tę przyjemność.
Ja tam święcie wierzę w naturę i w to co naturalne. To moja mantra. Więc czemu nie skorzystać z dobrodziejstw masażu, wspomagając się przy tym naturalnymi kosmetykami. Przecież efekt liftingu bez użycia skalpela to jest COŚ przez duże C.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Masz coś ciekawego do napisania?? Super Zapraszam do wymiany poglądów. Jeśli jednak zamierzasz spamować (szczególnie tyczy się to masowych postów o bee coś tam) wiedz że Twój komentarz nawet 24 godzin tu nie przetrzyma. Sorry - co za dużo to nie zdrowo. Chcesz umieścić reklamę? Napisz - może się dogadamy

Zmarszczkowo - czyli wszystko o zmarszczkach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka