Krem przeciwzmarszczkowy, który możesz zrobić w domu

Hej!

Dzisiaj chciałabym wam zaproponować zrobienie kremu, który pomoże wam wygładzić zmarszczki w domu. Oczywiście niech wam się nie wyobraża, że będzie to od tak na pstryknięcie palcami. Zmarszczki to oznaki starzenia się, których nie da się już w pewnym wieku uniknąć. Niestety - cudów nie ma!
Możecie spłycić zmarszczki, możecie wygładzić je maksymalnie, na tyle na ile pozwoli wam wasza skóra. Pocieszę was, bo można się pozbyć cieni pod oczami! Jednak całkowite wygładzenie zmarszczek bez głębszej ingerencji w skórę nie jest możliwe. Ale domowe sposoby mogą być równie skuteczne jak te profesjonalne w salonie! :)

Oto jeden z nich :)

Krem przeciwzmarszczkowy, który możesz zrobić w domu





2 łyżeczki wazeliny
1 łyżka olejku migdałowego
jedno żółtko jaja 
1 łyżeczka miodu
1 awokado rozgniecione na gładka masę

Wszystkie składniki wymieszaj ze sobą dokładnie na gładką masę. Krem przełóż do słoiczka i trzymaj w lodówce. Ponieważ ten krem przeciwzmarszczkowy jest stworzony wyłącznie z naturalnych składników może się łatwo zepsuć, nie warto więc robić go dużo. Lepiej powtarzać przepis 2 razy w tygodniu niż smarować się przestarzałym kremem.


Powiem wam jeszcze, że jeżeli chcecie wzmocnić działanie tego kremu wystarczy, że dodacie do niego kropelkę śluzu ślimaka.


Śluz zawiera:

allantoina - stymuluje regenerację tkanek, przyspiesza gojenie uszkodzonego naskórka, łagodzi podrażnienia;

proteiny - poprawiają teksturę i koloryt skóry;

witaminy, głównie A, C i E - stymulują w skórze syntezę kolagenu i odnowę skóry;

alfa-hydroksykwasy (kwasy AHA) - działają złuszczająco, pomagają w usuwaniu starych i zniszczonych komórek naskórka;

mukopolisacharydy - działają nawilżająco, chronią skórę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych;

enzymy proteolityczne - wpływają na właściwy poziom kolagenu i elastyny;

kolagen i elastynę, podstawowe białka skóry właściwej, gwarantujące jej elastyczność i jędrność;

Śluz ze ślimaka możecie kupić w dobrej cenie TUTAJ, a jak się nie lubicie babrać wazelinie i olejkach sprawdźcie kosmetyki przeciwzmarszczkowe na stronie tego Sklepu.
Czytaj dalej...

10 produktów spożywczych, które pomogą ci NIE MIEĆ zmarszczek

Wielu osobom wydaje się, że zmarszczki można usunąć jedynie botoksem, skalpelem i drogimi zabiegami. To nieprawda! Wcale nie trzeba aż tak ingerować w skórę, by spłycać zmarszczki lub się ich zupełnie pozbywać i to domowymi sposobami!
Na początek wystarczy wiedzieć co te zmarszczki powoduje, a czynników może być wiele i to nie tylko wiek! Zwróćcie uwagę na to co jecie, na takie ile i co pijecie, zastanówcie się czy używacie naturalnych kosmetyków... O przyczynach powstawania zmarszczek pisałam wam już kiedyś, dla przypomnienia link TUTAJ.

A tymczasem powiem wam jakich 20 produktów może stać się sprzymierzeńcami w walce ze zmarszczkami.

10 produktów spożywczych, które pomogą ci NIE MIEĆ zmarszczek 





1. Mleko w proszku

2 łyżki miodu, 4 łyżki mleka w proszku i 2 łyżki ciepłej wody. Wymieszać wszystko razem. Nakładaj na twarz i pozostaw na 10 minut. Taka maska doskonale działa na cerę, dodaje jej blasku i ujędrnia skórę.

2. Ananas

Ananas zawiera witaminę C, która jest idealna dla skóry, zwłaszcza jeśli próbujesz pozbyć się zmarszczek. Używaj soku ananasowego do masażu twarzy. W ten sposób poprawisz krążenie krwi i będziesz mogła pozbyć się szybciej zmarszczek.


Ciepły olej kokosowy ujędrnia skórę i sprawia, że jest nawilżona, błyszcząca, wygląda zdrowo.

4. Banan

Maseczka z banana działa bardzo fajnie, odżywczo, ujedrniająco. Wystarczy rozgnieść banana widelce i nałożyć na twarz na kilkanaście minut.

5. Ogórek

Od lat używany do robienia domowych maseczek. Już nasze babki (jeśli nie prababki) nakładały go na twarz bo wiedziały, do doskonale wpływa na cerę. Kontynuujcie tą tradycję! 

6. Pomidor

Jeśli ogórek to i pomidor! :)
Jedz dużo pomidorów, bo świetnie wpływają na cerę. Można również stosować pulpę pomidorową na twarz i szyję. To daje natychmiastowe rozjaśnienie i młodszy wygląd skóry.

7. Białko jaja kurzego

Ubite białko wymieszane z łyżka wody różanej daje efekt liftingu, ściąga skórę ale też rozjaśnia przebarwienia.

8. Morele

Morele wymieszane z miodem i odrobina mleka stworzą cudowną maskę na twarz, która odżywia, nawilża i rozjaśnia skórę. 


9. Imbir

Weź kawałek imbiru i zetrzyj na tarce. Dodaj 1 łyżkę miodu. Jedz codziennie rano imbir z miodem będzie to działać jako tarcza przeciwzmarszczkowa.

10. Czosnek

Spożywanie czosnku na codzień może spowolnić proces starzenia, a twoja skóra będzie wyglądać młodziej.


Źródło: http://theyouthmethod.com



Czytaj dalej...

5 sposobów na wygładzenie zmarszczek kwasami AHA

Dawno nie pisałam wam o kwasach, czas o nich przypomnieć.
Pamiętacie co to są kwasy owocowe?
Codziennie macie je pod ręką i nawet o tym nie wiecie. Założę się, że w waszej lodówce jest przynajmniej 3 produkty zawierające kwasy AHA. Macie pod ręką taką broń i z niej nie korzystacie??!! WSTYD! Nadrabiać zaległości! I to już!

Przypominam o kwasach AHA na zmarszczki!



Kwasy AHA to  substancje należące do eksfoliantów chemicznych, czyli środków złuszczających skórę. Posiadają szerokie spectrum działania m.in. regulują odnowę komórkową, zwiększają skuteczność działania innych preparatów kosmetycznych, poprawiają produkcję kolagenu i elastyny, działają antybakteryjne, pomagają w usuwaniu przebarwień i blizn potrądzikowych oraz spłycają drobne zmarszczki. Wymieniać można byłoby w nieskończoność, dlatego przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym rodzajom hydroksykwasów i ich zastosowaniu.[http://kosmetologia.com.pl/]

Można wyróżnić 7 hydroksykwasów:

Kwas mlekowy
Kwas glikolowy
Kwas cytrynowy
Kwas jabłkowy
Kwas winowy
Kwas migdałowy
Kwas maleinowy

Wiecie, że kwasy AHA były stosowane już w starożytności? Wtedy nie było jeszcze ani kosmetyczek ani kosmetyków, ani drogerii internetowych. Jednak kobiety dobrze znały się na urodzie już wtedy i wiedziały, że aby mieć piękne, gładkie ciało musza kapać się w kozim mleku, a aby ich skóra była nieskazitelnie czysta muszą ją masować codziennie cytrusami.

A dzisiaj?

Dzisiaj większość kobiet niestety albo z nieświadomości albo ze skąpstwa kupuje tanie kosmetyki zawierające SLS-y, barwniki, związki chemiczne, które tylko niszczą naszą skórę i postarzają zamiast wygładzać zmarszczki. Żałujecie sobie kasy na coś droższego, ale ekskluzywnego. Wolicie kupić 5 kremów niż kolagen (który tak szczerze wam polecam od dawna na zmarszczki). Nie wierzycie w naturalne metody! A szkoda!

Dajcie szansę sobie i swojej skórze! Zajrzyjcie do lodówki! dziś podam wam 5 naturalnych sposobów na wygładzenie zmarszczek z kwasami AHA.

5 sposobów na wygładzenie zmarszczek kwasami AHA




1. Mleczny tonik

Rano zaraz po przebudzeniu maszeruj do kuchni, wyjmuj mleko z lodówki i przemyj zimnym mlekiem twarz. Taki zabieg doskonale ujędrni twoja skórę, a gdy położysz na oczach gaziki namoczone zimnym mlekiem szybciej zejdzie ci z oczu opuchlizna i sińce.



2. Maseczka aloesowa

Jeśli masz w domu aloes w doniczce utnij jego liść, rozetnij i wydrąż łyżeczka żel. Żelem aloesowym możesz przemywać twarz lub nakładać go na twarz niczym maseczkę. Żel aloesowy zawiera kwas jabłkowy.

3. Peeling z papai

Papaja już teraz jest bardzo łatwo dostępnym owocem i bardzo pożytecznym na zmarszczki. Obierz owoc ze skórki i wymieszaj go z mąką owsianą. Powstałą papką masuj twarz okrężnymi ruchami. W ten sposób poprawisz ukrwienie w skórze, ujędrnisz ją i pozbędziesz się martwego naskórka.

4. Cytrynowy zabieg

Jeśli obok zmarszczek masz na twarzy plamy wątrobowe, albo piegi nieoceniona będzie tu cytryna. Plasterkiem cytryny nacieraj twarz przez chwilę. Pamiętaj jednak by nie przesadzać, bo cytryna ma naprawdę silne właściwości ścierne. Wybiera, wygładza, ujędrnia, ale jeśli przesadzisz z długością takiego zabiegu - może poparzyć skórę!


Zakładam że masz go w domu. Nieee?!! To wielki błąd! Olejek migdałowy to doskonały - także naturalny sposób na nawilżenie skóry. Wiesz przecież, że wraz z wiekiem nasza skóra traci jędrność i kolagen? Olejek migdałowy powinien być zawsze pod ręką i gdy tylko poczujesz, że skóra się ściąga, przesusza, od razu go zastosuj! Nie musisz go używać dużo, jednak kropla wystarczy :)

I na koniec jeszcze jedna mała uwaga!

Dlaczego masz zmarszczki? Bo w twojej skórze wraz z wiekiem znajduje się coraz mniej kolagenu.
Jak kwasy AHA pomogą ci spłycić zmarszczki głębokie i pozbyć się tych płytkich? Kwasy AHA usuwają ze skóry martwe komórki i pobudzają organizm do wytwarzania kolagenu, który wypełnia zmarszczki. Warto więc miedzy takimi zabiegami (ale nie bezpośrednio po!!) stosować preparaty z kolagenem lub najlepiej czysty kolagen, wtedy efekty będą naprawdę spektakularne!
Czytaj dalej...

7 rodzajów zmarszczek i sposoby ich wygładzania

Hej
Dzisiaj chciałabym wam powiedzieć o 7 rodzajach zmarszczek. Nie wiem czy wiecie, ale każdy, absolutnie każdy z nas ma zmarszczki. 
Jeśli jesteś młodą osobą, której się wydaje, że ciebie jeszcze ten problem nie dotyczy, obalę dzisiaj ten mit! :)
Zmarszczki ma każdy! Nawet nowo narodzony dzidziuś!

Dla niektórych zmarszczki to powód do smutku. Zmarszczki przecież są oznaką upływającego czasu, starzenia się. Są takie kobiety, które nie mogą się z tym pogodzić (zresztą mężczyźni też) usilnie próbując się odmłodzić. Współczuję tym ludziom, bo nie ma to jak robić coś na siłę. 

NIE MA NIC NA SIŁĘ!

A jak się człowiek uprze i robi coś na siłę, to później ma tak:

plotek.pl
Niestety myślenia niektórych osób nie da się zmienić.
W każdym razie ja nawet nie będę próbować ;)
A wiem, że nawet niektórzy czytelnicy mojego bloga będą usilnie wmawiać sobie i innym, że zmarszczki to tylko operacyjnie da się wygładzić. ja stawiam na kolagen, ale ja to jest MOJE zdanie, każdy może mieć inne. Nieważne.

Dziś miało być o rodzajach zmarszczek więc będzie! :)

7 rodzajów zmarszczek i sposoby ich wygładzania


1. Zmarszczki płodowe – występują już od urodzenia, np. w poprzek szyi. Tych zmarszczek nie da się niczym usunąć. Są to naturalne bruzdy, z którymi nie wygrasz. Musisz uznać je za swoją cechę szczególną. Pogódź się z tym, zaprzyjaźnij się z nimi.

2. Bruzdy ruchome – nie zależą od stanu skóry, gdyż powstają na naturalnych zagłębieniach ciała, u osób otyłych tworzą się od nowa i też są to takie zmarszczki których nie zmienisz. To tak jakbyś chciała walczyć ze zmarszczkami na kolanach czy łokciach.

3. Zmarszczki mimiczne – powstają pod wpływem ruchów mięśni twarzy. Możesz z nimi walczyć ale tylko metoda polegająca na zapobieganiu ma tutaj jakikolwiek wpływ - minimalny ale ma. Możesz się kontrolować, nie uśmiechać się, nie marszczyć czoła.. próbuj! :)

4. Zmarszczki suche – powstałe w wyniku wysuszenia naskórka. I w końcu dobra wiadomość! Zmarszczek suchych można się pozbyć. Potrzebne Ci do tego będą: dużo wody i odpowiedni kosmetyk. Ja preferuję kolagen platinum, bo moim zdaniem najlepiej sobie ze zmarszczkami takimi radzi. Wystarczy 3 miesiące regularnego stosowania. Jeśli nie macie takiego kolagenu to mocno nawilżajcie skórę, stosujcie kosmetyki z kolagenem, kwasem hialuronowym, witaminą C i E.

5. Worki pod oczami – nie są w istocie zmarszczkami, lecz wynikiem osłabienia mięśni twarzy, w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie. Można z nimi walczyć jednak tylko nielicznym się udaje, nie ukrywam, że sama się z nimi zmagam już od dłuższego czasu. Pisałam o tym TUTAJ, zapraszam do czytania :)

6. Zmarszczki owalu twarzy – występują u ludzi w wieku podeszłym na skutek braku zębów, zanikania kości szczękowej, torebki tłuszczowej wokół oczu itp. takich zmarszczek nie da się już niczym "wyleczyć". Można próbować odbudować uzębienie, ale... marne szanse.

7. Zmarszczki starcze – powstałe wskutek degradacji w skórze włókien kolagenu i elastyny. Te zmarszczki powstają naturalnie wraz z upływem czasu. W naszej skórze z biegiem lat jest coraz mniej elastyny i kolagenu, a jeśli ich zabraknie to powstają zmarszczki. Czy można się pozbyć takich zmarszczek? Niektórych tak, ale tylko tych płytkich. Głębokie starcze zmarszczki mogą się delikatnie wygładzić, niestety cudów nie ma! :)

Źródło [www.adelia.com]



Czytaj dalej...

Moje sposoby na zmarszczki i sińce pod oczami

Hej wszystkim!
Dzisiejszy artykuł poświęcę zmarszczkom i sińcom pod oczami. Jakiś miesiąc temu zauważyłam u siebie ten problem i postanowiłam z nim walczyć. A wszystko zaczęło się od rozwiązywania problemów z jakim przyszła do mnie znajoma... Chcecie znać szczegóły - to czytajcie dalej! :)

Otóż jedna z uczestniczek naszego spotkania pochwaliła się, że jakieś 2 miesiące temu przyszła do niej przyjaciółka z prośbą o pozowanie do zdjęć do jednego z "lajfstajlowych" magazynów. Nie powiem, z tego co opowiadała było jej bardzo przyjemnie, że pomyślano właśnie o niej! Chyba każda z nas się zgodzi, że to musi być super uczucie. Kiedy ktoś myśli o Tobie, że jesteś na tyle piękna, że można Cię umieścić na zdjęciach w magazynie, który czytają tysiące, a może nawet miliony internautów. Przyjaciółka nie zastanawiała się długo i zgodziła się.
Krótko potem została zaproszona do studia fotograficznego i zrobiono jej chyba z milion zdjęć. Następnie miały zostać przejrzane i z wszystkich zdjęć miało zostać wybrane 5 najlepszych. Pani fotograf była zachwycona zdjęciami, stwierdziła, że koleżanka jest bardzo bardzo fotogeniczna, a ona.. ona wręcz przeciwnie. Dopiero na tych zdjęciach zauważyła swoje podkrążone oczy i zmarszczki, które dodatkowo je podkreślały. No dobra, ma już swoje lata i zdaje sobie sprawę z tego, że czasu nie cofnie, ale bez przesady. Nawet przez chwilę nie przypuszczała, że jest aż tak źle!! Ostatecznie nie zgodziła się na wykorzystanie żadnego zdjęcia i wróciła do domu niepyszna.

Myślałyśmy że to koniec historii - ale nie - kumpela opowiadała dalej.
Następnego dnia jej przyjaciółka zadzwoniła do niej i pytała: "Przeszło ci już? No przestań się wygłupiać! Zdjęcia są super, a tymi cieniami się nie przejmuj, zatuszuje się w "fotoszopie"!" 
Myślała, że ją udusi! Nie chciała niczego tuszować! Nie chciała okłamywać siebie i innych! Ma zmarszczki i cienie pod oczami i żadem fotoszop tego nie ukryje! 
"Daj mi miesiąc" - powiedziała - "Tyle mi wystarczy, żeby się ich pozbyć".
Po długiej rozmowie pełnej argumentów każdej ze stron ostatecznie nowy termin został zaakceptowany.

No i się zaczęło!

Kasia - bo tak znajoma ma na imię nie mogła spać... bo myślała o zmarszczkach. Nie mogła jeść.... bo myślała o zmarszczkach. Nie mogła pracować, bo wydawało jej się, że wiszą jej worki pod oczami. Na te akty desperacji i paniki straciła 3 dni. W końcu dotarło do niej, że niejedzeniem, niespaniem i stresem tylko dodatkowo przemęcza skórę, która zamiast stawać się elastyczna i jasna, ciemniała i stawała się bardziej wiotka. Potem poszła po rozum do głowy - i przypomniała sobie o mnie. Opowiedziała mi całą sytuację i od tego momentu razem kombinowałyśmy nad rozwiązaniem. Kasia bardzo lubi naturalne metody pielęgnacji skóry. Dlatego też skupiłyśmy się na początku właśnie na takich prostych i naturalnych zabiegach. Ponieważ to moja dobra przyjaciółka i ponieważ jesteśmy praktycznie rówieśniczkami - a to ona zwykle wyglądała młodziej - stwierdziłam że zaplanowaną kurację przeprowadzimy razem. Mi też się przyda - a we dwie bardziej zmobilizujemy się do działania. Przy czym od razu uprzedziłam ją - że ja swoją kurację uzupełniać będę sprawdzonym kosmetykiem, który nie bez powodu producenci nazwali eliksirem pod oczy.

Na początku sięgnęłyśmy po stare, naturalne sposoby:

MLEKO - mocno schłodzone mleko, dwa płatki kosmetyczne dobrze nim nasiąknięte i położone na powiekach na 15 minut

BIAŁKO - białko ubite na sztywną pianę

RUMIANEK

HERBATA

ZMROŻONE ŁYŻECZKI OD HERBATY

NAPAR Z PIETRUSZKI

PLASTERKI OGÓRKA

No wszystko jest super, ale... minął tydzień i skóra Kasi  wyglądała lepiej - ale młodzieńczego blasku nie odzyskaław takim tempie nie pozbędziemy się sińców pod oczami!! AAA!!! Co teraz zrobić??
Wybrać sprawdzony kosmetyk na walkę z sińcami i podpuchniętymi oczami


Mój wybór padł na:


Dlaczego akurat ten kosmetyk? Po pierwsze spodobała mi się nazwa - Eliksir - brzmi magicznie i miałam nadzieje, że takie też będzie miał właściwości. Nie pomyliłam się, to był strzał w 10!

http://naturica.pl/eliksir-pod-oczy


Eliksir ten zawiera KOLAGEN, który ma działanie odmładzające, WYCIĄG Z ALG, dzięki któremu szybciej znikają zmarszczki i cienie pod oczami, wyciąg z IMPERATA CYLINDRICA, dzięki któremu skóra nie traci nawilżenia oraz EYESERYL, substancję, która spłyca zmarszczki i wspomaga mikrocyrkulację.

Oprócz tych substancji w eliksirze znajduje się:
wyciąg z aloesu
witaminy E, A, C
mikro i makroelementy: wapń, sód, potas, mangan, chrom i cynk
olej z ogórecznika

Te wszystkie cudowne substancje przeciwdziałają zmarszczkom, likwidują cienie pod oczami, łagodzą obrzęki, rewitalizują skórę. Dzięki temu kosmetykowi moja skóra odzyskała blask, sińce zaczęły się rozjaśniać już po kilku dniach stosowania. 

Eliksir ma bardzo delikatną konsystencję i bardzo dobrze się nakłada, świetnie wchłania i już po chwili po nałożeniu mamy wrażenie odświeżenia. Moja skóra pod oczami zyskała blask szybciej niż myślałam i naprawdę wystarczył miesiąc, by efekt było widać gołym okiem.

Słowa dotrzymałam po miesiącu kuracji eliksirem pozwoliłam sobie zrobić zdjęcia, z których w końcu byłam zadowolona! I wcale nie trzeba było żądnego programu do obróbki zdjęć, bym wyszła naturalnie i w końcu bez sińców pod oczami! :)


Jeśli zatem zależy wam na tym by wasze oczy szybko odzyskały blaski i zgubiły zmarszczki to radzę zainwestować w ten eliksir pod oczy. Cena może odstraszać, ale na pocieszenie powiem, że satysfakcja gwarantowana! :)
Czytaj dalej...

Komórki macierzyste w walce ze zmarszczkami

Dwoję się i troję by wynajdować dla Nas coraz to nowe informacje na temat walki z upływającym czasem i zmarszczkami. Ostatnio bardzo zainspirował i zaciekawił mnie temat komórek macierzystych. Medycyna estetyczna wciąż poszukuje nowych specyfików, które pozwoliłyby zatrzymać młodość i elastyczność skóry. To podobnie jak ja! Ja też wciąż poszukuję, by mieć się z Wami czym podzielić. Przyszedł czas na wzięcie pod lupę komórek macierzystych, które stanowią jedną z najnowszych rewolucji przeciwstarzeniowych „anti-aging” w kosmetologii. 

Pod mikroskopem…


Komórki macierzyste mają nieograniczoną zdolność do podziałów oraz różnicowania się do innych komórek. Stąd ich wyjątkowość. Stanowią bardzo ważny składnik żywego organizmu. Są odpowiedzialne za rozwój i regenerację. Komórki macierzyste dzielą się na trzy kategorie, a mianowicie płodowe, embrionalne i somatyczne. Spośród tych grup zapewne słyszeliście dużo na temat komórek embrionalnych, które są najdoskonalszym tworem, z funkcją samoodnowy i dzielenia się w nieskończoność. Jeżeli chodzi o walkę ze zmarszczkami w medycynie estetycznej to mamy do czynienia z zabiegami mezoterapii, która wykorzystuje właściwości komórek macierzystych. Z wielu źródeł, do których sięgnęłam, wynika iż jest to doskonała metoda walki ze zmarszczkami i odmładzania skóry, a to wszystko za sprawą zdolności odnowy tkanek. Pozyskane komórki macierzyste stymulują odnowę skóry oraz spowalniają procesy starzenia się. Na dodatek, moi mili, jest to metoda bezpieczna ciesząca się wysoką tolerancją organizmu, a to z uwagi na fakt, że produkt stosowany do mezoterapii skóry, czyli nasze komórki macierzyste są uzyskiwane z krwi danej osoby, klienta, który poddawany jest zabiegowi mezoterapii. Zabiegi takie również można wykonać po uprzednim pobraniu fragmentu skóry pacjenta, bez obaw – niewielkiego. Następnie wysyła się ów fragment do laboratorium, gdzie z tego fragmentu hoduje się liczne komórki o silnym potencjale rozrodczym, zwane komórkami macierzystymi. Tak powstały, nazwijmy to "produkt", wstrzykiwany jest podczas zabiegu w różne miejsca na skórze pacjenta, w zależności od potrzeb. Co dalej? Wiadomo, dalej komórki te wciąż się dzieląc produkują składniki niezbędne naszej skórze czyli włókna podporowe, elastynę czy kwas hialuronowy. Efekt jest taki, że skóra wygląda na wygładzoną, napiętą i rozpromienioną czyli młodszą. 


A komórki macierzyste w kosmetyce?

Są też, a jak! Komórki macierzyste, które używane są w kosmetologii są pobierane z organizmów wielokomórkowych. Czyli będą to głównie owoce lub rośliny. Komórki uzyskiwane od ludzi czy zwierząt, zgodnie z ustawą o kosmetykach, są zakazane. Jeżeli chodzi o rośliny, które są wykorzystywane w produktach z komórkami macierzystymi wymienić można kilka najbardziej popularnych, takie jak: 
* róże
* jabłka szwajcarskie
* szarotki
* palmy daktylowe

Dlaczego warto jest stosować kosmetyki zawierające w swoim składzie komórki macierzyste?

Warto, ponieważ takie kosmetyki, wywołują efekt „anti-aging”, poprzez  stymulację procesów zachodzących w naszej skórze. A te procesy stymulowane to zwiększenie produkcji kolagenu, a kolagen już wiemy, zbawienny dla nas jest, ponieważ odpowiada za jędrność skóry. I chociaż kwestie właściwości tych kosmetyków pozostają kontrowersyjne to i tak można przecież spróbować. Nie zadziała? Cóż będziemy szukać dalej. Jakby nie patrzeć, na dzień dzisiejszy, komórki macierzyste zawarte w kosmetykach są ogromną nadzieją kosmetologii. 

Podsumowanie, czyli co już wiemy…

Ponieważ badania nad komórkami macierzystymi i ich roli zarówno w kosmetologii, w medycynie jak i nawet weterynarii, wciąż trwają, powiem Wam co na tym etapie zbadane jest na 100%. Więc po krótce wiemy, że:

* komórki macierzyste mają bardzo duży potencjał regeneracyjny

ciekawostka: komórki macierzyste MIC-1, uzyskane z poroża jelenia, zostały odkryte przez bądź co bądź, polskich naukowców, posiadają niebywałe właściwości stymulacji innych komórek do podziału i wytwarzania białek. Zatem bez wątpienia MIC-1 pobudza procesy naprawcze w organizmie, regeneracyjne i odbudowujące uszkodzonych tkanek.

* komórki macierzyste są w pełni bezpieczne
* komórki macierzyste są różne przez co i posiadają różne właściwości
* komórki macierzyste są naturalne

Fenomen komórek macierzystych polega na pobudzaniu ludzkich komórek do odbudowy. Preparaty na bazie komórek macierzystych sprawiają, że organizm odnawia się sam, bez pomocy sztucznych związków. Z wiekiem, gdy komórki człowieka ulegają uszkodzeniu przez co tracą właściwości, mamy do czynienia ze starzeniem się, zmarszczkami, utratą jędrności i elastyczności skóry. Wspomniane wyżej komórki MIC-1 odwracają te procesy poprzez przywrócenie komórkom naturalnej prawidłowej funkcji. 

Zatem wierzymy i czekamy na więcej w tym temacie. Naukowcy do dzieła! Społeczeństwo na Was liczy! A ponieważ jestem osobą podchodzącą z humorem do życia opowiem Wam na koniec dowcip:

Jaka jest najskuteczniejsza, 100%-owa  metoda walki ze zmarszczkami
- Photoshop ;)

Czytaj dalej...

Jak wygładzić zmarszczki i cienkie linie pod oczami

Ten kto mnie czyta od dawna bardzo dobrze wie, że na zmarszczki bezapelacyjnie i najbardziej polecam produkty kolagenowe. Ponieważ testowałam już chyba wszystko, znam swoją skórę i wiem, o na nią działa dobrze, a co jej szkodzi, nie używam już byle czego. I wam też to radzę.
W ogóle to dam wam dzisiaj kilka rad, rad z pierwszej ręki! :)

Rady dla każdego kto chce się pozbyć zmarszczek

http://www.adelia.com.pl/

1. Nie stosujcie byle czego na skórę. Pamiętajcie, że jakość zwykle idzie w parze z ceną. Nie chcę powiedzieć, że im drożej tym lepiej, ale nie spodziewajcie się po kremie za 10 czy 20 zł, że uczyni z waszą cerą cuda, bo tak nie będzie! Kremy wartościowe, kosztują bo do ich stworzenia potrzeba było drogich składników.
Reasumując - moim zdaniem nie warto stosować byle czego na twarz szczególnie, bo jak to się mówi co się stało - to się nie odstanie. Jak raz sobie biedy narobisz i zniszczysz cerę jakimś bublem, ciężko będzie dojrzałą cerę doprowadzić do dobrego stanu. W końcu nie mamy 15 lat, żeby błyskawicznie odzyskiwać elastyczność i jędrność.

2. Kupujcie tylko sprawdzone marki w sprawdzonych sklepach. Nie wiem czy zdarzyło wam się kupic już jakąś podróbę -mi się zdarzyło i powiem, że nieźle się wkurzyłam, bo jakość marna a kasa wywalona w błoto. Najlepiej moim zdaniem kupować w sprawdzonych sklepach, od dystrybutorów bezpośrednich i czasem lepiej jest zapłacić te 5 czy 10 zł więcej niż potem żałować. 

Opowiem wam co zrobiła moja koleżanka. 


Przyszła do mnie jakiś czas temu koleżanka, z która nie widziałam się kilka miesięcy. Kawka, ploteczki, te sprawy... koleżanka zaczęła zachwalać mój wygląd, że odmłodniałam itd... od słowa do słowa powiedziałam jej, że to zasługa kosmetyków kolagenowych. Pokazałam jej mój kolagen, pokazałam jej mój eliksir pod oczy, powiedziałam jej gdzie to kupiłam.

I co zrobiła moja mądra koleżanka?

Poleciała do domu, poszukała gdzieś tego kolagenu... nie chciałabym tutaj nikomu złej reklamy robić, ale zmówiła na aukcji i zadowolona, że o połowę taniej kupiła czekała na wysyłkę. I co? dostała jakieś goowno wcale kolagenu nie przypominające z kończącym się terminem przydatności. Także zaoszczędziła, że HOHO!

No niestety za głupotę trzeba płacić. Skoro kolagen na większości stron kosztuje tyle samo, to jak nagle zobaczycie drastycznie niską cenę, to powinno wam dać do myślenia. kolagen jest drogi bo jest najlepszy i koniec kropka, tylko na promocji można kupić taniej - ale to też nie we wszystkich sklepach, bo takie promocje rzadkie są.

3. Pijcie dużo wody - woda jest naprawdę bardzo ważna. Tylko dzięki niej możecie nawilżyć skórę od wewnątrz, co pozwoli wspomagać kremy działające na zewnątrz na zmarszczki.

4. Róbcie peeling przynajmniej raz w tygodniu. Wyczytałam gdzieś ostatnio, że gdy robimy regularnie peeling to możemy wzmocnić działanie kolagenu na skórę nawet o 50%. Poza tym robiąc peeling masujemy skórę, poprawiamy jej ukrwienie i stymulujemy ją do wytwarzania własnego kolagenu - co prawda w naszym woku będzie tego niewiele - ale zawsze to coś! ;)

5. Na zmarszczki pod oczami natomiast polecam kosmetyki specjalnie do tego przeznaczone. Więc serum pod oczy, kremy pod oczy, eliksiry wszelkiej maści - POD OCZY. Nie myślcie sobie, że ten sam krem, który działa na skórę na twarzy będzie się dobrze wchłaniał pod oczami.

Zaraz pojawią się pytania o to co testuję dziś i co polecam. Więc oto jest moja odpowiedź, dziś polecam eliksir pod oczy:

http://naturica.pl/eliksir-pod-oczy

Moje pierwsze spotkanie z tym eliksirem miało miejsce jakiś czas temu, zdążyłam więc dobrze go poznać. Więcej na ten temat ode mnie przeczytacie w jednym z moich poprzednich postów - TUTAJ.
A teraz trochę bardziej profesjonalne informacje:

Eliksir pod Oczy – ma postać subtelnego kremu przeznaczonego do przeciwzmarszczkowej kuracji najbardziej wrażliwych partii skóry twarzy – okolic oczu.

Działanie Eliksiru

• aktywnie chroni przed zbyt wczesnym starzeniem się skóry wokół oczu,
• pielęgnuje wymagającą i narażoną na wysuszanie skórę,
• nawilża, wygładza i ujędrnia,
• działa kojąco i łagodzi cienie oraz obrzęki,
• nadaje delikatny blask i uczucie wyjątkowej świeżości,
• rewitalizuje i odbudowuje naskórek.

A tutaj macie filmik, który radze obejrzeć, to recenzja znanej internetowej testerki:

Źródło: http://www.adelia.com.pl/


Ktoś już stosował ten eliksir pod oczy na zmarszczki i podziela moje zdanie o jego skuteczności? :)


Czytaj dalej...

Jak się pozbyć zmarszczek? Kup śluz ślimaka!

Witajcie!
Dziś chciałam wam opowiedzieć o moim ostatnim odkryciu. Słyszeliście kiedykolwiek o śluzie ślimaka na zmarszczki? Na pewno niejedna (niejeden) z was widział parę razy w życiu ślimaka. Wiecie co by się stało gdyby tak złapać takiego ślimaka i położyć go na twarzy, a właściwie gdyby tak kłaść go regularnie na twarz..? :)


Wystarczy popatrzeć na naszych skośnookich przyjaciół ;)
Dlaczego niby tak długo zachowują młodość?
Dlaczego cieszą się zdrowiem i gładką cerą o wiele dłużej niż europejczycy?
Bo stawiają na naturalność!
Bo lubują się w kwasach omega, które bezsprzecznie mają ogromną wagę dla naszego zdrowia i urody.

Ale od biegam już od tematu, a nie taki był mój zamiar.

Chciałam wam powiedzieć (i mam nadzieje, że robię to jako pierwsza 😉), że nie musicie turlać po twarzy ślimaka. Możecie zastąpić to naturalnym śluzem ślimaka z buteleczki :)

W najlepiej zaopatrzonych sklepach internetowych można już go kupić. Niestety ciągle jest drogi (jak na moją kieszeń), ale wiem, że warty jest każdych pieniędzy.

Najtaniej bo TYLKO (podkreślam to bo sprawdzałam dosłownie wszędzie) 48,50 zł za śluz ślimaka zapłacimy w Sklepie Naturica, link TUTAJ. Ale to jest info na dzień dzisiejszy, bo to produkt mocno deficytowy, więc się nie zdziwię jak będzie problem z dostępnością, albo ceny będą szły. Ja dziś już zamówiłam jakby co :)

Opinię pewnie przeczytacie niebawem ;)

A teraz jeszcze słów klika o ślimaku i jego śluzie:


Helix aspersa Muller to pochodzące z Afryki hodowlane ślimaki, dużo mniejsze od polskiego winniczka – przeciętnie mierzą 3 cm i ważą od 10 do 15 g. Ich charakterystyczną cechą jest to, że gruczoły w ich odnóżach produkują duże ilości dwóch rodzajów śluzu.

Pierwszy z nich to limozyna - ciągnący się, dobrze widoczny mokry ślad, który dla ludzi nie ma praktycznie żadnej wartości.

Drugi to kryptozyna. Ślimakom służy do zabezpieczania i regeneracji delikatnych tkanek, które podczas poruszania się ulegają uszkodzeniu w kontakcie z twardą powierzchnią. Ze względu na swoje właściwości bardzo cenna jest również w pielęgnacji.

Najważniejsze składniki śluzu ślimaka to: elastyna, kolagen, kwas glikolowy i alantoina.

A śluz ze ślimaka, który moim zdaniem jest absolutnym MUST HAVE każdego komu zależy na pozbyciu się zmarszczek i cofnięciu czasu, wygląda tak:

http://naturica.pl/p/69/704/sluz-ze-slimaka-surowiec-do-kosmetykow-bingo-5ml-kosmetyki-na-zmarszczki.html

Właściwości kosmetyczne śluzu ze ślimaka:

opóźnia proces starzenia się skóry;

regeneracja skóry i wyraźne jej odmłodzenie;

wspomaga leczenie skóry po oparzeniach słonecznych;

wspomaga gojenie ran i uszkodzeń skóry;

zwiększa jędrność skóry; wygładza blizny i rozstępy;

pomaga w leczeniu skóry z trądzikiem młodzieńczym i różowatym;

zmniejsza przebarwienia skóry.


W wyniku badań aplikacyjnych stwierdzono (30 dni, osoby z widocznymi bliznami): wzrost jędrności i elastyczności skóry +32% wzrost nawilżenia skóry +17% znaczne zmniejszenie widoczności blizn.


Surowiec można dodawać do codziennie stosowanych kosmetyków: kremy, maski, balsamy. Zalecane dozowanie 2-5%

Jak wam się podoba śluz ślimaka na zmarszczki?

Spróbowalibyście? :)
Czytaj dalej...

5 sposobów, by pozbyć się zmarszczek i cofnąć czas nawet o 10 lat

Dziś chciałabym wam podać 5 przepisów na super maski. Wszystkie są naturalne, bezpieczne i genialne na przebarwienia, zmarszczki, blizny. Chodzą plotki (a wiadomo, że w każdej plotce jest ziarenko prawdy), że jeśli będziemy stosować takie zabiegi regularnie możemy sobie odjąć nawet 10 lat bez ingerencji chirurgicznej :)

Wierzycie?

Ja wierzę! Odkąd zaufałam kolagenowi naturalnemu i oddałam się jego delikatnym pieszczotom wyglądam młodziej, czuję się młodziej, a moje zmarszczki nie są tak perfidne i widoczne na pierwszy rzut oka! Także polecam :)


A oto obiecane przepisy na domowe maseczki:




1. Maska cynamonowa

- ½ łyżeczki cynamonu 
- jedna łyżeczka soku z cytryny (świeżo wyciśniętego) 
- jedna łyżeczka miodu 
- ½ gałki muszkatołowej

Wszystkie składniki wymieszać razem w miseczce. Nakładać na twarz, szyję i dekolt. Zmyć po ok. 15 minutach.

Sekretem tej maski jest cynamon, który posiada olejek cynamonowy. Olejek cynamonowy wykazuje właściwości odkażające i jest silnym antyoksydantem. Cynamon wygładza i rozjaśnia cerę, oczyszcza i zwęża pory, zapobiega przerostowi blizn.

2. Maska aloesowa

Wymieszaj łyżeczkę żelu aloesowego z łyżeczką kurkumy. Zrób z tych dwóch składników gęstą maź, którą nakładaj na skórę i pozostaw na 10-15 minut.

Najważniejszym składnikiem tej maski, który cudownie działa na skórę jest kurkuma. Chociaż wydawać by się mogło, że to przecież tylko przyprawa i do tego taka która brudzi to nic bardziej mylnego! To aż PRZYPRAWA o genialnych właściwościach. Kurkuma spowalnia uszkodzenia komórek, ma właściwości złuszczające i regenerujące. Kurkuma pomaga wyrównać koloryt skóry i spłyca zmarszczki.

3. Maska mlekiem i miodem płynąca

Nie od dziś wiadomo, że mleko i miód to dwa najlepsze składniki domowych maseczek. Połącz łyżkę miodu z łyżką mleka lub jogurtu naturalnego i maseczka gotowa! Nakładaj maskę na 20 minut, pozwól jej działać, a następnie zmyj letnią wodą.

W mleku znajdują się kwasy, które bardzo fajnie oddziałują na skórę. Nie wiem czy słyszeliście kiedyś o kwasach AHA, a jeśli nie to polecam poczytać. Mleko nawilża skórę, działa przeciwzmarszczkowo. A jeśli do mleka dodamy miodu, który jest bogaty w witaminy to mamy niemal bombę witaminową. Twoja skórą aż się prosi o taką pielęgnację bez względu na to jaki jest jej rodzaj. Maseczkę mleko-miód polubi zarówno cera tłusta, jak i sucha, wrażliwa, trądzikowa. Sprawdźcie to!

4. Maska bananowa

Wymieszaj w równych proporcjach banana z awokado (najlepiej w blenderze), możesz też dodać miodu. Podobnie jak w przypadku pozostałych maseczek nałóż na twarz na jakieś 20 minut.

Banany uelastyczniają, ujędrniają, zmiękczają, odświeżają skórę, koją i łagodzą podrażnienia. Świetnie odżywiają, nawilżają i wygładzają cerę, poprawiają jej koloryt oraz mają działanie przeciwzmarszczkowe. Jeśli do tej pory tylko jadłaś banany to następnym razem podziel się tym żółtym owocem ze swoją skórą ;)

5. Maska kolagenowa

Można ją zrobić samemu, ale ja uważam, że w tym przypadku szkoda tracić czas i kasę na półprodukty skoro mamy pod ręką tak genialną gotową maskę kolagenową z nanozłotem.



Dobroczynne działanie złota koloidalnego wspierane jest tu przez intensywnie regenerujące i odżywcze działanie rozcieńczonego do bezpiecznego temperaturowo roztworu hydratu kolagenu rybiego i elastyny, znakomicie spisujących się w masce nawilżająco-rewitalizującej. 

Płyn nasączający kolagenowe maski ze złotem uzupełniają takie składniki czynne jak: witamina B3 oraz niezwykle skuteczne w nawilżaniu i odżywianiu skóry sole kwasu pyroglutaminowego i kwas hialuronowy. Bogaty w esencjonalne składniki aktywne i kojący ekstrakt z aloesu, wreszcie odmładzająca i znana ze skutecznej walki z wolnymi rodnikami – witamina E.

Czyż trzeba dodawać coś więcej?
Chyba tylko tyle żeby stosować się do moich rad i cieszyć się piękną skórą bez przebarwień, zmarszczek i blizn! :)
Czytaj dalej...

Domowa pasta rozjaśniająca przebarwienia

Wiecie co sprawia, że wyglądamy na starsze niż jesteśmy? Nie tylko zmarszczki ale także cienie i plamy na twarzy. Wystarczy spojrzeć na dzieci. Ich skóra jest jędrna, gładka, niczym nie skalana. Wraz z wiekiem na naszej twarzy pojawiają się znaki czasu... zmarszczki mimiczne, cienie, przebarwienia słoneczne, plamy wątrobowe. Niektórzy mówią, że twarz jest jak otwarta księga, widać na niej wszystko. Zgadzam się. Niektóre osoby mimo młodego wieku wyglądają na starsze niż są w rzeczywistości. Pomijam fakt, że nastolatki malują się zbyt wcześnie by wyglądać doroślej :)
Mam taką przyjaciółkę, która zawsze miała buzię jak dziewczynka. Mimo tego, że miała 25 lat każdy dawał jej góra 18. Nawet mówiliśmy na nią "dzidzia". Strasznie ją to denerwowało, bo w sklepie zawsze pytali ją o dowód i mimo tego, że mocno się malowała i poważnie ubierała nadal wyglądała jak młodzieżówa.
W końcu nadszedł ciężki dla niej czas, silne przeżycia emocjonalne i choroba tak mocno ją doświadczyły, że już w wieku 30 lat osiwiała i można powiedzieć, że nagle z dnia na dzień strasznie się postarzała. Wtedy dopiero zaczęła tęsknić za swoim młodzieńczym wyglądem. Niestety czasu nie da się cofnąć. Można jednak popracować trochę nad sobą i poprawić nico urodę. Dziś właśnie chciałam wam podać jeden fajny sposób na rozjaśnienie skóry.
Macie czasem taki problem? U mnie na twarzy już dano pojawiły się plamy po opalaniu. Jak co roku zresztą! Wrrrr, niestety słońce mi nie służy. Na szczęście mam na to swoje sposoby! :)
Ale po kolei.



Najpierw podam wam domowy sposób na rozjaśnienie ciemnych plam.

Domowa pasta rozjaśniająca przebarwienia

Do zrobienia takiej pasty będą wam potrzebne:

1 łyżeczka soli
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżeczka sody oczyszczonej

Wymieszaj wszystkie składniki w miseczce aż powstanie gładki krem. Nakładaj krem na skórę i pozostaw na jakieś 20 minut.

Aby taka pasta miała szansę wam pomóc pamiętaj o moich zaleceniach:


! zrób sobie taką pastę przynajmniej 3 razy w tygodniu
! unikaj słońca
! pij dużo wody
! łykaj witaminę E w kapsułkach
! oliwa z oliwek musi być extra virgin
! na czas kuracji zamiast kemu używaj oleju kokosowego - przynajmniej na noc

Jeśli macie ciemne plamy na twarzy czy szyi, wypróbujcie mojego sposobu, jeśli wam nie pomoże, na pewno nie zaszkodzi! :) 

A na koniec zdradzę wam sekret, co NA PEWNO wam pomoże na te wasze przebarwienia. Jednak będzie to ekstremalnie inny sposób niż ten, o którym przed chwilą przeczytałyście.

Nie będzie tanio, ale za to na pewno skutecznie!


http://naturica.pl/kolagen-natywny-pure

Kolagen Natywny Pure:

! nie alergizuje
! nie podrażnia skóry
! nie zawiera parabenów
! nie zawiera sztucznych barwników i aromatów

Czego możecie się spodziewać po kolagenie oprócz rozjaśnienia skóry?

Systematyczne stosowanie:
- zapewnia opóźnienie procesu powstawania nowych zmarszczek,
- ujędrnia skórę,
- przyspiesza syntezę kolagenu
- leczy ukąszenia, oparzenia
- rewitalizuje i redukuje zmiany naczyniowe
- skutecznie działa na blizny, rozstępy
- skutecznie rozmiękcza i odbarwia stare blizny

I mimo tego, że ten kolagen do najtańszych nie należy to jest bardzo wydajny, bo już jedna mała kropelka wystarczy by pokryć nią całą twarz. Ja swój kolagen kupiłam pół roku temu i zużyłam dopiero połowę tego opakowania. A jak sobie pomyślę ile kasy wydałam w międzyczasie na kremy to cena za ten kolagen wydaj się być naprawdę bardzo atrakcyjna :)

O tym kolagenie przeczytacie więcej tutaj, w sklepie Naturica.
Czytaj dalej...

Czy aktywny kolagen rybi przenika przez skórę?

Sporo piszę o dobroczynnych właściwościach kolagenu i jego wpływie na zatrzymanie oznak starzenia.
Jednak mimo to w necie jest wiele sprzecznych informacji na temat tego kosmetyku.
Od skrajnych zachwytów - po opinie że kolagen nie ma prawa zadziałać - bo nie jest w stanie przeniknąć przez skórę.
Dlatego trochę poszperałam i napisałam na ten temat artykuł - który tu wrzucam na zasadzie kopiuj -wklej :)
Wakacje mamy  więc wybaczcie moje lenistwo :)


Kolagen Naturalny SILVER - 100ml
No właśnie. Zaczynasz coraz poważniej myśleć o kupnie kolagenu. Jednak jako świadomy konsument przed zakupem buszujesz po internecie.
Oglądasz zdjęcia, czytasz opinie, wchodzisz na fora. I wśród fanów prędzej czy później trafisz na sceptyka i powtarzane przez niego jak mantrę stwierdzenie.




 Kolagen nie może pomóc w walce z czymkolwiek - ponieważ jest zbyt duży. Nie jest w stanie przeniknąć skóry.




Zainteresowana tym tematem otwierasz kolejną stronę z wyszukiwarką GOOGLE.

Wrzucasz hasło "czy kolagen przechodzi przez skórę"
otwierasz jeden z pierwszych wyników i czytasz na stronie portalu medycznego fragment wywiadu z rektorem uczelni

Kolagen to jedno z białek budujących nasza skórę. Jest on odpowiedzialny za jej elastyczność. W wyniku starzenia się ubywa nam tej cennej substancji, przez co skóra traci jędrność. Wiele reklam preparatów kosmetycznych chwali się, że zwierają one eliksir piękności i zdrowia, czyli kolagen.– Może i zawierają – mówi prof. Jacek Arct, rektor Wyższej Szkoły Zawodowej Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia. – Ale co z tego, skoro on i tak nie wnika w skórę?Profesor wyjaśnia, że np. zachwalany intensywnie rybi kolagen to nic innego, jak tylko powierzchniowy preparat pozostawiający nawilżającą warstwę.



No i tyle Ci wystarczy. Skoro rektor uczelni twierdzi że kolagen nie działa - to po prostu musi tak być.
NIe weryfikujesz tej opini - wkońcu wywiad był ze specjalistą. Nie sprawdzasz kiedy artykuł był napisany. Portal nie umieszcza dat - więc na pewno to aktualne dane. Ktoś bardziej dociekliwy może by zauważył że pierwsze komentarze są z czerwca 2012 roku. Ale nie oszukujmy się. Po necie się surfuje - a nie czyta od deski do deski to co jest napisane. Znalazłaś odpowiedź na dręcząceCię pytanie - wiesz juz że z kolagenem to jedna wielka ściema. Nie pomoże Ci na rozstępy, zmarszczki czy inne zmiany skórne - bo po prostu nie przechodzi przez skórę. Rektor to wyjaśnił i trzeba mu wierzyć :)


Jednak jeśli jesteś niedowiarkiem i szukasz informacji dalej - w końcu widziałaś efekty stosowania kolagenu rybiego u znajomej. (Faktycznie wygląda jakby jej lat ubyło). Więc może coś w nim jest i mimo wszystko jakoś działa?



To prędzej czy pózniej trafisz na inny materiał. Po sieci krąży zeskanowany fragment czasopisma dla kosmetologów - dokładnie Postępy Kosmetologii 1/2012, vol. 3.

I został tam umieszczony artykuł pod niewiele mówiącym tytułem dla zwykłych śmiertelników (powiedzmy sobie szczerze - ten tytuł odstrasza a nie zachęca do przeczytania - jedynie ostatnie 2 wyrazy naprowadzają na temat)


Transdermalność, czyli o selektywnej przepuszczalności naskórka – przenikanie kolagenu




Jeśli wykażesz się niebywałym samozaparciem klikniesz na stronę. Może nawet przeczytasz kawałek. Może dotrzesz do innych informacji, a może nie. Ja Ci tutaj ułatwię sprawę i po prostu skopiuję część artykułu- jest dłuższa niż wypowiedź rektora ;)


Pytanie o to, czy kolagen może pokonać barierę naskórka i dostać się do skóry właściwej, jest właściwie pytaniem o sensowność stosowania preparatów kolagenowych. Szukając odpowiedzi, musimy zdać sobie sprawę, że biotechnologia, medycyna czy kosmetologia to dziedziny, w których wiedza jest aktualizowana niezwykle często. Informacje zawarte w pracy z 2000 r. mogą być już dziś nieaktualne. Właśnie w 2000 r. Bos i Meinardi opublikowali pracę, w której przedstawili szereg argumentów wspierających tezę, że substancje o masie cząsteczkowej przekraczającej 500 Da nie mają możliwości pokonania bariery naskórka. Jednak już w roku 2006 Y. Chen opublikował w „Nature Biotechnology” artykuł pt. Transdermal protein delivery by a coadministered peptide identified via phage display. Udowodnił w nim, że istnieją białka o masie 6000 Da, które przechodzą przez naskórek. Stwierdził nawet, że po ich przejściu droga przeznaskórkowa jest bardziej „otwarta” dla innych dużych białek. Kolagen faktycznie jest białkiem znacznych rozmiarów w porównaniu z komórkami naskórka – łańcuch tropokolagenu ma długość niecałych 300 nm, podczas gdy przerwy pomiędzy komórkami mierzą 100 nm. Nie jest to jednak bariera nie do przebycia, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Tropokolagen jest bowiem bardzo cienki (1,5 nm), a należy dodatkowo wziąć pod uwagę czynniki zwiększające szanse na jego przeniknięcie przez naskórek: 
  • intensywne nawilżenie skóry (czyli zalecane nakładanie kolagenu aktywnego na mokrą skórę)

  • profesjonalnie wykonany masaż i wklepywanie,

  • dokładne odtłuszczenie skóry (usunięcie płaszcza hydro-lipidowego).

Pracownicy salonów kosmetycznych (a coraz częściej także „domowi” użytkownicy) dysponują sprzętem i umiejętnościami, pozwalającymi na jeszcze skuteczniejsze wprowadzenie kolagenu do skóry. Następuje to przede wszystkim za pomocą zabiegu mikroporacji, sonoforezy i jonoforezy. Warto wymienić też inną możliwość wnikania kolagenu do skóry właściwej. Jest to droga transfolikularna, wykorzystująca różne kanały i pory występujące na skórze. Okazuje się, że średnicę porów skórnych szacuje się na 20-25 µm. Jest to wartość uśredniona, ponieważ średnice porów cechuje duża zmienność. Zależy ona od aktualnego stanu pora – może on być otwarty lub zamknięty. W różnych rejonach ciała pory mają też różne średnice. Tak czy inaczej, dla substancji takiej, jak kolagen, pory skórne to bardzo duże otwory, wielokrotnie szersze niż długość cząsteczki kolagenu. Ponadto, skóra człowieka (z wyjątkiem wnętrza dłoni i podeszwy stóp) pokryta jest włosami. Ujście mieszka włosowego, w którym włos jest osadzony, także ma średnicę dużo większą od cząsteczki kolagenu. Włos nie zajmuje całej tej przestrzeni, niedaleko cebulki znajduje się bowiem gruczoł łojowy – musi zatem istnieć możliwość wydostawania się łoju na powierzchnię skóry. Kolagen może więc wnikać także tą drogą do cebulki włosa i gruczołu łojowego, skąd może przedostać się do skóry właściwej.

Podsumowanie

Twierdzenie, że żadna substancja o masie cząsteczkowej większej niż 500 Da nie jest w stanie przeniknąć do skóry właściwej – ma dziś znaczenie zdecydowanie historyczne, a nie praktyczne. Przedstawianie takiego poglądu na wykładach i szkoleniach kosmetycznych można interpretować dwojako: albo jako objaw nieaktualizowanej wiedzy, albo jako próbę zdyskredytowania producentów wprowadzających na rynek kosmetyki o właściwościach bardziej zbliżonych do dziedziny medycyny niż kosmetologii. Niezwykły postęp, jaki dokonał się w zakresie uzyskiwania kolagenu aktywnego, to sprawa ostatnich kilku lat. Trudno się więc dziwić, że nie wszystkie podmioty obecne na rynku kosmetologicznym nadążają za tak szybkimi zmianami.
Żródło: Transdermalność, czyli o selektywnej przepuszczalności naskórka 
– przenikanie kolagenu
Postępy Kosmetologii 1/2012, vol. 3.


A wnioski wyciągnijcie same :)
Mam tylko nadzieję że w przypadku tego rektora to było zwykłe niedoinformowanie (jako rektor na pewno ma wiele innnych zajęć i może ta nowinka kosmetyczna mu umkneła - co można wybaczyć. W końcu w tym samym roku się wypowiadał, w którym ukazał sie artykuł w czasopiśmie) a nie zwykły i niestety bardzo popularny w necie hejt.


Załączam też skan artykułu


Czytaj dalej...
Zmarszczkowo - czyli wszystko o zmarszczkach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka